W wiosennym lesie

środa, 21 marca 2012

Zdjęcia zawierają wyłącznie głosy przyrody. Przenoszą nas w sam środek rozśpiewanej doliny, w ciepły wiosenny świt. Spacerując w tym roku po wiosennym lesie pomyśl, nie tylko o urodzie naszych zawilców, ziarnopłonów i przylaszczek, lecz także o fascynujących przystosowaniach, które pozwalają geofitom wykorzystać „opieszałość” swych ogromnych kuzynów - drzew, które tak powoli reagują na nadchodzącą wiosnę. A jak sobie poradzić z kolorystyką wiosennego lasu, kiedy wszystko ma zielonkawo-żółtawy zafarb?






Pierwsze takie ciepło

środa, 14 marca 2012

 Molowe ciepło rozpuszczania rośnie wraz ze wzrostem ilości rozpuszczalnika, osiągając wartość stałą przy znacznym rozcieńczeniu roztworu. Ta graniczna wartość entalpii rozpuszczania nazywamy pierwszym ciepłem rozpuszczania i oznaczamy symbolem Q niesk lub H niesk.Co innego gdy wyznaczamy ciepło pierwszych wiosennych promieni. Tu wystarczy określenie - ale smaży lub noo to teraz już tak będzie i żeśmy zimę przeczekali!

Słoneczko rozchmurzyło buzię!

Dokarm

czwartek, 26 stycznia 2012

Dokarmianie ptaków to jedna z najpopularniejszych form ochrony ptaków. Już nawet najmniejsze dzieciaki mają wielką radość z "rzucania jedzenia ptaszkom": gołębiom, łabędziom, czy wróblom. Oprócz korzyści jakie wynikają z dokarmiania trzeba jednak mieć także na uwadze negatywne jego skutki.
        Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, że przy naszych karmnikach gromadzi się dużo ptaków, są to grupy jednogatunkowe lub wielogatunkowe. W tych drugich spotkać możemy wróble, mazurki, sikory, dzięcioły, kawki, gawrony, kosy, kwiczoły i inne gatunki. Są to więc ptaki, które zwykle nie mają ze sobą bezpośrednich kontaktów, tu jednak jedzą z "jednego garnka".

.
Smalec z ziarenkami - jeszcze ciepły


Już na drzewie gotowy do konsumpcji

Pole nocą

poniedziałek, 9 stycznia 2012

   Usłyszałem wczoraj taką historię od sąsiadów. Pewnego pochmurnego dnia mały Janek siedział na strychu i szperał w pudłach z pamiątkami. Nagle zobaczył małego drewnianego pieska-zabawkę. Wyglądał on strasznie: miała wielkie oczy i ostre kły, ale Janek, jak to małe dzieci ciekawe, nie mógł się oprzeć i wziął go do ręki. W jednej chwili ślepia pieska zaczęły się mienić we wszystkich kolorach, a on usłyszał tylko dwa słowa: NAKARM MNIE, a potem znikł. Rodzina małego Janka szukała go długo, ale ciała nie odnaleziono. Po tym zdarzeniu rodzice chłopca wyprowadzili się stamtąd. Dom długo stał pusty, aż do pewnego momentu, gdy wprowadziliśmy się do niego my. Gosia już po kilku dniach znała wszystkie zakamarki domu oprócz jednego STRYCHU. Więc postanowiła tam zajrzeć. te miejsce nie było wcale niezwykłe. Ale wzrok dziewczynki zatrzymał się na pewnej zabawce, był to piesek. Dziewczynka bez wahania podeszła i wzięła go na ręce. A wnet rozległo się NAKARM MNIE......